GKS Bogdanka nie sprostał Flocie
W meczu XXIV kolejki pierwszej ligi GKS Bogdanka przegrał z Flotą Świnoujście 0:1 (0:0). Bramkę dla zespołu Floty zdobył Ensar Arifović.
GKS Bogdanka - Flota Świnoujście 0 : 1
Bramki: Arifović 75
Żółte kartki: Bartoszewicz, Sołdecki - Pruchnik, Nwaogu
Widzów: 500
GKS Bogdanka: Prusak - Bożkow (45 Miloseski), Magdoń, Sołdecki, Zasada, Sasin, Bartoszewicz (82 Paluchowski), Nowak, Kaczmarek, Nildo, Ricardinho
Flota Świnoujście: Żukowski, Krajanowski, Mazurkiewicz, Niewiada, Tomasik, Niedziela (86 Dylewski), Pruchnik, Bodziony, Ostalczyk (79 Chi Fon), Nwaogu (89 Misan), Arifović
Trener Floty Świnoujście, Petr Nemec: Powiem bardzo krótko, bo musimy się spieszyć, żebyśmy zdążyli na jutrzejszy, świąteczny obiad w Świnoujściu. Myślę, że byliśmy drużyną lepszą o tę jedną bramkę. Z naszej strony było więcej taktycznej walki, a zawodnicy pokazali charakter. Gospodarze stworzyli tylko jedną 100-procentową sytuację, kiedy Nildo wyszedł środkiem sam na bramkarza. Jeżeli się walczy i jest w zespole dobra atmosfera, to przychodzą wyniki. Na tym to wszystko stoi.
Trener GKS Bogdanka, Mirosław Jabłoński: To był już kolejny mecz z gatunku tych, gdzie my prowadzimy grę, staramy się grać piłką, ofensywie i przegrywamy po jednym z nielicznych błędów w defensywie. Według mnie wynika to z tego, że jeżeli się prowadzi grę, to też naraża się na kontry. Jeśli nie strzeli się bramki przeciwnikowi, który jest dobrze zorganizowany w defensywie, to z minuty na minutę nasza gra staje się coraz bardziej nerwowa i łatwiej jest popełnić błąd. Staraliśmy się uniknąć takich pomyłek i to w zasadzie się udawało, bo zespół Floty nie stworzył żadnej sytuacji. Natomiast my mieliśmy, nie 100, ale 200-procentową okazję, bo Nildo miał dosyć dużą przewagę. Mógł przyjąć piłkę, objechać bramkarza i strzelić do pustej bramki. Takich sytuacji nie można marnować.


