17-10-2009 --- Polska The Times --- Pod ziemię z tym azbestem!
Składowanie azbestu pod ziemią to nowy pomysł Lubelskiego Węgla Bogdanka na zarobienie pieniędzy i usunięcie tego niebezpiecznego dla zdrowia minerału z terenu Lubelszczyzny. Propozycja zyskała już poparcie samorządu województwa, ale władzy kopalni to nie wystarcza.
- Jeśli nie zmienimy w Polsce prawa, składowanie azbestu pod ziemią będzie za drogie - tłumaczy Zarząd Spółki i szuka poparcia wśród parlamentarzystów.
Nasze województwo przoduje w ilości azbestu, który znajduje się na dachach budynków. Jego ilość w regionie szacuje się na 2 mln ton. Materiał ten powinien zniknąć z terenu całego kraju do 2032 r.
- Azbest jest wydobywany z ziemi i tam powinien wrócić. W starych wyrobiskach kopalni możemy pomieścić szkodliwy minerał z Lubelszczyzny i z sąsiednich województw - wyjaśnia Zbigniew Stopa, z-ca prezesa LW Bogdanka.
- Gromadzenie pod ziemią nie będzie tańsze niż w naziemnych składowiskach, ale pozbędziemy się problemu raz na zawsze - podkreślał Andrzej Jagusiewicz, główny inspektor ochrony środowiska.
Problem w tym, że za składowanie azbestu pod ziemią płaci się wysokie ceny. Dlatego taka działalność byłaby dla Bogdanki nieopłacalna. Kopalnia liczy więc na zmianę prawa, w tym zniesienie opłat. Najpierw musi jednak przekonać do swego pomysłu posłów. - Jesteśmy gotowi wspierać kopalnię w tej kwestii - zapowiedział wczoraj Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa lubelskiego.
Dodatkową pomocą mogłyby być środki z funduszy unijnych i szwajcarskich. Pierwsze kroki już zostały poczynione. Samorząd województwa aplikuje właśnie o 16 mln franków szwajcarskich na usuwanie azbestu.
Barbara Majewska
17-10-2009 Polska The Times Kurier Lubelski
- Jeśli nie zmienimy w Polsce prawa, składowanie azbestu pod ziemią będzie za drogie - tłumaczy Zarząd Spółki i szuka poparcia wśród parlamentarzystów.
Nasze województwo przoduje w ilości azbestu, który znajduje się na dachach budynków. Jego ilość w regionie szacuje się na 2 mln ton. Materiał ten powinien zniknąć z terenu całego kraju do 2032 r.
- Azbest jest wydobywany z ziemi i tam powinien wrócić. W starych wyrobiskach kopalni możemy pomieścić szkodliwy minerał z Lubelszczyzny i z sąsiednich województw - wyjaśnia Zbigniew Stopa, z-ca prezesa LW Bogdanka.
- Gromadzenie pod ziemią nie będzie tańsze niż w naziemnych składowiskach, ale pozbędziemy się problemu raz na zawsze - podkreślał Andrzej Jagusiewicz, główny inspektor ochrony środowiska.
Problem w tym, że za składowanie azbestu pod ziemią płaci się wysokie ceny. Dlatego taka działalność byłaby dla Bogdanki nieopłacalna. Kopalnia liczy więc na zmianę prawa, w tym zniesienie opłat. Najpierw musi jednak przekonać do swego pomysłu posłów. - Jesteśmy gotowi wspierać kopalnię w tej kwestii - zapowiedział wczoraj Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa lubelskiego.
Dodatkową pomocą mogłyby być środki z funduszy unijnych i szwajcarskich. Pierwsze kroki już zostały poczynione. Samorząd województwa aplikuje właśnie o 16 mln franków szwajcarskich na usuwanie azbestu.
Barbara Majewska
17-10-2009 Polska The Times Kurier Lubelski
