6-10-2009 --- Polska The Times --- Bogdanka zrobi biznes na azbeście?
KOPALNIA BOGDANKA CHCE SKŁADOWAĆ AZBEST W WYROBISKACH
Szefowie kopalni Bogdanka postanowili skorzystać nie tylko na tym, co spod ziemi wydobędą, ale także na tym, co mogliby tam umieścić. Plan wydaje się prosty: w starych, wyeksploatowanych wyrobiskach składować toksyczny, rakotwórczy azbest. W całej Polsce są go miliony ton.
- Rozmawialiśmy już o sprawie z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem. Postulowaliśmy stosowne zmiany w prawie górniczym i geologicznym. Wiemy, jak bezpiecznie składować azbest pod ziemią, i chcemy na tym zarobić - przyznaje Zbigniew Stopa, wiceprezes ds. technicznych Lubelskiego Węgla Bogdanka. Zapowiada też, że jeśli pomysł wypali, jego firma podzieli się wypracowaną przez siebie technologią z innymi kopalniami.
Pomysł Bogdanki na azbest ma kilka zalet.
- Przede wszystkim oznaczałoby to rozprawienie się na zawsze z problemem składowania tej toksycznej substancji. W wyrobiskach, pokryta łupkiem, nie stwarzałaby zagrożenia - uważa Sławomir Sosnowski, wicemarszałek województwa lubelskiego. - Z oferty Bogdanki w tym zakresie mógłby skorzystać nie tylko nasz region, ale też inne województwa - dodaje.
Kolejny plus to możliwość powtórnego wykorzystania zdegradowanych terenów, którymi są stare kopalniane chodniki. Zniknąłby też problem protestów społecznych towarzyszących otwieraniu każdego nowego naziemnego składowiska.
Prof. Dobiesław Nazimek z Wydziału Chemii UMCS, przyznaje, że metoda proponowana przez Bogdankę byłaby bezpieczna dla środowiska i ludzi. Ale naukowiec ma też wątpliwości. - Jestem zwolennikiem wykorzystywania stworzonej w Polsce mikrofalowej technologii utylizacji azbestu. Dzięki jej wykorzystaniu, ten materiał przechodzi w proste minerały, które można potem spożytkować. W tej sytuacji składowanie jest pewną stratą dla gospodarki - uważa prof. Nazimek.
Na Lubelszczyźnie znajduje się jeszcze ok. 2 mln ton azbestu. To prawie tona na głowę mieszkańca. Pod tym względem jesteśmy liderem wśród innych regionów. Najpóźniej do 2032 r. azbest musi zniknąć m.in. z dachów budynków, gdzie leży w postaci eternitu. Właściciele nieruchomości mogą starać się o dofinansowanie jego zdjęcia w gminie lub w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
16 października w Lublinie odbędzie się konferencja dotycząca azbestu. Bogdanka ma na niej przedstawić szczegóły swojego pomysłu.
Michał Wroński, Aleksandra Dunajska
6-10-2009 Polska The Times Kurier Lubelski
Szefowie kopalni Bogdanka postanowili skorzystać nie tylko na tym, co spod ziemi wydobędą, ale także na tym, co mogliby tam umieścić. Plan wydaje się prosty: w starych, wyeksploatowanych wyrobiskach składować toksyczny, rakotwórczy azbest. W całej Polsce są go miliony ton.
- Rozmawialiśmy już o sprawie z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem. Postulowaliśmy stosowne zmiany w prawie górniczym i geologicznym. Wiemy, jak bezpiecznie składować azbest pod ziemią, i chcemy na tym zarobić - przyznaje Zbigniew Stopa, wiceprezes ds. technicznych Lubelskiego Węgla Bogdanka. Zapowiada też, że jeśli pomysł wypali, jego firma podzieli się wypracowaną przez siebie technologią z innymi kopalniami.
Pomysł Bogdanki na azbest ma kilka zalet.
- Przede wszystkim oznaczałoby to rozprawienie się na zawsze z problemem składowania tej toksycznej substancji. W wyrobiskach, pokryta łupkiem, nie stwarzałaby zagrożenia - uważa Sławomir Sosnowski, wicemarszałek województwa lubelskiego. - Z oferty Bogdanki w tym zakresie mógłby skorzystać nie tylko nasz region, ale też inne województwa - dodaje.
Kolejny plus to możliwość powtórnego wykorzystania zdegradowanych terenów, którymi są stare kopalniane chodniki. Zniknąłby też problem protestów społecznych towarzyszących otwieraniu każdego nowego naziemnego składowiska.
Prof. Dobiesław Nazimek z Wydziału Chemii UMCS, przyznaje, że metoda proponowana przez Bogdankę byłaby bezpieczna dla środowiska i ludzi. Ale naukowiec ma też wątpliwości. - Jestem zwolennikiem wykorzystywania stworzonej w Polsce mikrofalowej technologii utylizacji azbestu. Dzięki jej wykorzystaniu, ten materiał przechodzi w proste minerały, które można potem spożytkować. W tej sytuacji składowanie jest pewną stratą dla gospodarki - uważa prof. Nazimek.
Na Lubelszczyźnie znajduje się jeszcze ok. 2 mln ton azbestu. To prawie tona na głowę mieszkańca. Pod tym względem jesteśmy liderem wśród innych regionów. Najpóźniej do 2032 r. azbest musi zniknąć m.in. z dachów budynków, gdzie leży w postaci eternitu. Właściciele nieruchomości mogą starać się o dofinansowanie jego zdjęcia w gminie lub w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
16 października w Lublinie odbędzie się konferencja dotycząca azbestu. Bogdanka ma na niej przedstawić szczegóły swojego pomysłu.
Michał Wroński, Aleksandra Dunajska
6-10-2009 Polska The Times Kurier Lubelski
